Moja dzisiejsza wlosowa rutyna.




Witajcie kochani ;* jestescie najlepsi, tyle juz was jest na moim asku i wgl, nie myslalam ze tyle was bedzie i tylu wam spodoba sie to co robie i bedziecie uczestniczyc w moim zyciowym asku i blogu. Bardzo sie z tego powodu ciesze. A teraz do tematu : jak juz widzicie dzisiaj kombinowalam znow  moimi wlosami, niezla frajde przy tym mialam w sumie hyhy :) Dzisiaj postanowilam zrobic wcierke z zielonej herbaty i tak wlasnie uczynilam. Śledzcie dalej ->
Do kubeczka wsyplam 3lyzeczki zielonej sypanej herbaty.


Zalalam ją gorącą woda, odstawilam na 15minut pod przykryciem.

Jak juz wystygla, przesaczylam przez sitko i gazę i wlalam do buteleczki z atomizerem.
Szczerze, na tym ekserymencie sie nie skończyło dzisiejszego dnia. Postanowilam urozmaicic moje dzisiejsze mycie wlosow i z wagi tego ze mialam duzo reszte odzywek postanowilam zrobic cos takiego, :) ->>>

Odzywka garnier Goodbye Damage, Odzywka z farby Garniera z 3'ema olejkami, Odzywka Garnier Olia rowniez z farby z olejkami z kwiatow, Odzywka ISANA biała z proteinami, Maska do wlosow Creme Al Latte.

Postanowilam wszystkie resztki razem wymieszac i naniesc na wlosy. Czytajcie dalej.
Jak juz widzicie postanowilam po umyciu wlosow szamponem Brzozowym ktorego zapomnialam zrobic zdjecie, nalozyc wszystkie resztki moich odzywek ktore sa juz do wyrzucenia (oczywiscie oprocz Isany i Creme bo ich jest polowa) zrobilam sobie saune domowej roboty. Nalozylam wszytko na wczesniej umyte i osuszone recznikiem wlosy wszystkie wymieszane odzywki i maska, wczesalam dokladnie, zwinelam w warkocz i owinelam foliowa torebka. Dla dowodu dodam zdj ;)

Chodzilam z tym przez ponad pol godzinki, podgrzewajac co chwila suszarką.
Nastepny etapem bylo dokladne wyplukanie tego z moich wlosow. A efekty ? Jeeejciu powalają, miekkoscia, delikatnoscia, lekkoscia a zarazem lekkim obciazeniem wlosow. Sa tak lsniace i delikatne w dotyku ze nie da sie tego opisac. Napewno powtorze ten zabieg urozmaicajac to olejkami i innymi maskami. A teraz zapraszam was na zdjecia przedstawiajace moje wlosy przed , w trakcie i po wyschnieciu. Zdjecia zrobilam z porownaniem (z fleszem i bez).


Wlosy przed umyciem, zwiazane byly w koka, dlatego sa takie we wszystkie strony.

Dodam ze podczas wysychania wlosow nalozylam i wcieralam w skore glowy wywar z zielonej herbaty.

Wlosy wyschly w ciagu godziny, fakt jak robilam to zdj byly jeszcze troche wilgotne. Nie uzylam suszarki ani nic. Same z siebie.
 Mam nadzieje ze dzisiejsza notka wam sie spodobala. Licze na pozytywne komentarze i oceny.

Zapraszam na aska. Klik ASK



Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty