sobota, 30 lipca 2016

Moje perełki ❤ Różowe bebeauty. #pielegnacjatwarzy


Witajcie 😘
Dziś w planach miałam zupełnie co innego, ale również co innego wyszło jak zwykle, zresztą. 
Postanowiłam tak w biegu cos konkretnego dodać na mojego kochanego bloga. Dlatego na szybkości zrobilam kilka fotek i ot co wyszło. 

O twarz, staram się dbac jak najlepiej. Nienawidzę mieć niedoskonałości, dlatego wszystko robię by ich nie mieć. Oczywiście nie wolno przesadzac z kosmetykami jakie się używa do twarzy i trzeba robić to rozsądnie.

Moja cera, ma swoje humorki, naprawdę.. Dosłownie , czasem jest 'usmiechnieta' a czasem nie nadaje się do niczego. Ciężko nad nią było zapanować wczesniej. Teraz ja naprawdę poznalam..
Mam cere naprawdę wrażliwa , sucha i podatna na właściwie niedoskonałości. Cieszę się ze potrafię z nimi walczyć . Zawsze stawialam na naturalność ale kiedyś trzeba się przełamać. 
Moja pielęgnacja twarzy jest dość skomplikowana. Od pewnego czasu odkrylam sposób i jestem bez niedoskonałości.
Na samym poczatku twarz oczyszczalam cały czas rumiankiem, robiło mi to za tonik do wszystkiego, nie powiem ze nie pomagało. Ale było mi malo. Jak juz wiecie, stosowałam wiele tych wszystkich maseczek, kremów i mazi. Dziś opowiem wam o moich zdobyczach i co się sprawdza a co się nie sprawdza w pielegnacji mojej buzi.

Naprawdę, ale to naprawdę uczulal ten tomik moja twarz, szczypaly mnie oczy.. Kupilam ten płyn micelarny na wyjazd do Holandii, tak przez przypadek, by mieć coś na zmianę. Nie sadzilam ze tak go pokocham, bardziej niż wydanie z niebieskimi etykietkami. 
Ten rozowy płyn, oczyszcza nawet wodoodporny makijaż, tusz który nie schodził mi tym niebieskim, bez problemu schodzi. Twarz po nim wydaje się taka oczyszczona i jedrna. Nie jest za bardzo wysuszona, a zaskorniki które gdzieś tam czasem wyskocza nie są podraznione. Bo nie oszukujmy się, niektóre płyny micelarne mimo wszytko uczulaja choć nie powinny. 

-Po oczyszczeniu twarzy płynem micelarnym przechodze do oczyszczania twarzy rzelem. 
Teraz perełka tego postu.
 Wiecie co ? To jest najlepsze polaczenie jakie może byc. Kremowy żel BEBEAUTY, idealny dla cery wrażliwej , takiej jak moja. Nie dość ze dosłownie łagodnie oczyszcza cerę , pięknie pachnie to jeszcze pomaga w leczeniu podrażnien. Serio... Zakochalam się w tym polaczeniu. 
Pewnie tez się zastanawiacie co to za różowe cudo ?
Wyczailam to w Holandii na przecenie w malej drogerii, jest po prostu idealne. Wiem ze pewnie w PL mozna to kupić, nie lubię chodzic po sklepach a nigdy na stronach internetowych nie patrzę na akcesoria, a to od razu wpadło mi w oko.


Jest takie milusie, tak idealnie oczyszcza wraz z zelem twarz, ze naprawdę jestem w szoku.
Powiem wam szczerze gdy pierwszy raz to uzylam, stalam przy lustrze chyba z pol godziny i mizialam się po twarzy bo taka sprawiło mi to radosc. Teraz się z tym nie rozstaje. 

Coś jeszcze o żelu.. Jest dostępny w biedronce za dosłownie grosze. Jest w trzech kolorach, różowy , zielony i niebieski, każda z was na pewno dobierze sobie żel idealnie do swojej cery.
Dlaczego warto ?
-cena
-wydajność (mam go 2miesiac, wystarczy mała kapka na moja różowa perelke a cala twarz idealnie umyta)
-zapach bardzo przyjemny
-wymywa idealnie brud 
-nawilza twarz
-oczyszcza równie otwarte pory bo super się wchłania 
-łagodzi podrażnienia
-nie podraznia oczu (można myć calutka twarz)
-zmywa nawet wodoodporny makijaż 
-dobrze odtluszcza i matuje skore twarzy
-jest idealny dla alergików bo nie podraznia


To ogólnie nie wszystko, bo zazwyczaj jak nie uzywam żelu, stosuje mydło siarkowe albo biały jeleń do oczyszczenia buzi. 

Po całym zabiegu oczyszczania twarzy zelem, wyciskam na wacik sok z cytryny i dokładnie przecieram Nia twarz aby jeszcze bardziej oczyścić skore z zalegajacych i niedomytych miejsc. 
Zazwyczaj skora wydaje się czsciutka, ale wiadomo ze trzeba się upewnić i podsuszyc to co tam wyszło czy po prostu dla własnej świadomości ze zastosowalo się ta rutynę.

A najważniejsze zostawiam na koniec.

Gdy moja skora twarzy juz ochłonęła od tego mycia i ocierania.

Zaczyna się ostatnia część pielęgnacji twarzy przed pójście spać. Czy po prostu po jej oczyszczeniu.
Moje serduszko, najukochansze. Najlepszy krem świata, bez niego ani rusz. Nie mam kremu który bym zastąpiła Bambino.
Ma tyle zalet ze aż żadnych wad.
-łagodzi 
-nawilza/natluszcza
-przyjemny
-szybko się wchłania
-łagodzi i leczy podrażnienia
-zbija goracze ze skór (miejsca popażone, podrapane, niedoskonałości, zimno)
-leczy trądzik i stany zapalne
-wybiela przebarwienia i zaczerwienienia
Jest wręcz idealny. Zawsze go polecam i mam nadzieje ze nie tylko ja jestem taka jego wielką miłośniczką.


Mam nadzieje ze post wam się spodobał. A wy co stosujecie do pielęgnacji twarzy po makijażu ?
Dajcie znać w komentarzach czy u Was tez cos z mojego postu się sprawdza.
Pozdrawiam :*



środa, 27 lipca 2016

Recenzja #kokosowamoc

 Witajcie.
Kolejna recenzja przed wami.
Wiecie co? Nie znam osoby która nie lubi zapachu kokosowego, to co przeżyłam po zastosowaniu tej maski jest dla mnie mega szokiem. Oto co opowiem wam za chwile.
 Będąc w Holandii, nie obyloby się żebym nie wstąpiła do sklepu z kosmetykami do włosów. Nakupowalam sobie jak 'głupia' wszystkiego co ładnie pachnie, oczywiście patrzylam na skład. Ale można czasami sobie tez pogrzeszyc i wybrać cos co ładnie pachnie i szybko działa. Hehe.

Jedna z moich ulubieńców
 To właśnie ta, 3minutowa maseczka do włosów.
Ktora pachnie nieziemsko! Zapach jest bardziej intensywny od 'maski bananowej z Kallos'. Wyobrazacie sobie jak pachnie ? Ja nawet gdy nie stosuje jej, a pomyśle o jej zapachu, od razu Go czuje. Zapach unosi się bardzo długo. Również na włosach pozostaje również na drugi dzień
 Właśnie wczoraj ja zastosowalam, a dzisiaj jeszcze czuje jej zapach. .

Ja tu o zapachu, a nic o działaniu. 
Dobra, dobraa, juz do tego przechodze.
3minutowa maska kokosowa i działanie :
+idealnie nawilza
+idealnie wygłasza
+włosy są sypkie i delikatne
+miękkie i lsniace
+nie tracą na objetosci mimo wygladzenia i nawilzenia
+koncowki są zabezpieczone i nie ma mowy o rozdwojeniu i wysuszeniu
+pachną nieziemsko
+jest bardzo wydajna , stosuje ja bardzo często a mam jeszcze ponad pol opakowania 
+wystarczy jej troszeczke by wsmarowac w cale włosy od gory aż po końce 
+idealna na lato (bo zabezpiecza przed wysuszeniem i promieniami UV.
To na pewno nie ostatni mój zakup tej maski, jak tylko będę w drogerii , od razu ja sobie kupie na zapas 👌 jestem ciekawa innych produktów tej firmy.


Jak się podoba recenzja ? Jesteście ciekawe kolejnych kosmetykow ?
A może stosował ktoś ta maskę ?
Dajcie znać w komentarzach. 

wtorek, 26 lipca 2016

Recenzja kosmetyków essence. #godnepolecenia

Witajcie
Jak już wiecie, dziś zaszczyci was post, bardzo wyczekiwany post, recenzji kosmetyków z Holandii, na dziś wybralam kosmetyki firmy essence. A dlaczego ? Bo zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Essence od dawna uwazalam za taka no, nie oszukujmy się, za firmę z dolnej polki. Fakt faktem, miałam kiedyś swoich ulubieńców z tej formy, ale nie sadzilam ze bede kolejny raz czymś zachwycona. Co postanowiłam? Od nowa zacząć testowac. 
W Holandii w małym miasteczku, nie miałam zbytnio dostępu do drogerii, ale jednak udało mi się cos wypolować.
Przechodząc do sedna :

Ten podkład jest niesamowity. Idealnie wtapia się w twarz, koryguje zaczerwienienia, idealnie matuje, niesamowicie pachnie. Rozprowadza się idealnie, nie jest tępy jak co niektóre matowe podkłady. Jest wręcz idealny na lato, lekki, czuć ze skora oddycha i nie jest zapchana. Mój ideał. 😍
Szczerze ? To moje pierwsze dwa covery. Omijałam te produkty szerokim łukiem, ale musiałam się na nie skusić. I nie pożałowałam, to nie żadna reklama tych produktów , tylko robię recenzje z czystego sumienia. Nasluchalam się o tych produktach ze wyruszają, wałkują się, źle kryją.. Ale nie prawda !! Co za kłamstwa ! W połączeniu z podkładem, są idealne ! Kryją moje zaskorniko, cienie pod oczami i przy nosie, rozswietlaja okolice oczu i idealnie współgrają z twarz, no przede wszystkim, matują.
 Delikatny puder. Idealnie kończy każdy makijaz. Nie jest mega trwały, bo trzeba go poprawiać, ale i tak nadaje cerze taka naturalnosc, nawet w połączeniu z zwykłym kremem.

I co do moich ostatnich ulubieńców . 
Pędzle z którymi nie umiem się rozstać. 
Delikatne, miękkie, wygodne . Chyba najlepsze jakie miałam. I zobaczcie jakie słodziutkie. Idealne wręcz. 😍
 Wiele dziewczyn pyta się o tania i dobra kredke (biała/cielista) do oczu. Ja z czytym sumieniem mogę polecić tą.. Mam ją już któryś raz. Nie dość ze wygodna (nie jest biała bo cielista), to jeszcze pięknie i trwale podkredla oko. Nie wyciera się szybko.


A co mogę powiedzieć o tym eyelinerze?
Baaardzo, ale to bardzo trwały. 
Łzy go nie zmywają (chyba że powódź). Jedyne do czego nie mogę przywyknac to to ze jest w patyczku a nie w pędzelku. 



Jeśli jesteście zainteresowane innymi postami z takimi recenzjami i filmikami na YT (mój makijaż ) dawajcie znać pod postem lub na asku. 
Miłego 😍😚😘





poniedziałek, 18 lipca 2016

#RUSZDUPE

Witajcie, w dzisiejszym poście znajdziecie wiele informacji jak zabrać się za ćwiczenia.
Pierw odeślę was do poprzedniego postu o diecie i treningu jaki przez pewien czas wykonywałam i jestem dumna z efektów.


Dziś mam dla was informację, bardzo ważną informację !

NIE OGRANICZAJCIE SIĘ
Jedz wszystko na co masz ochotę, nie ograniczaj się, nie wyliczaj kcal, jedz prawidłowo 5 posiłków dziennie. 
To bzdura że nie je się po 18! Nie patrzcie na to.. Jesz tyle ile chcesz, jesz to na co masz ochotę, i ostatni posiłek powinnaś zjeść 2h przed snem.
To są najważniejsze zasady masówki, wyrobienia najważniejszych mięśni pośladków i nóg oraz biustu.
Wiele z was zmaga się z kompleksem brzucha ...
NO A CO TU JESZCZE ROBISZ ???
#RUSZDUPE!
Wszystko to co wykonasz na parie dolne ciała, również pomoże ci w walce z oponką. To że robisz przysiady? to bardzo dobrze, oponka też znika !.

CHCESZ ZRZUCIĆ PARĘ KILO ???
TAKICH INFORMACJI NIE UDZIELAM..
TEN POST PRZEZNACZONY JEST DLA OSÓB KTÓRE CHCĄ WYĆWICZYĆ SWOJE CIAŁO, POWIĘKSZYĆ POŚLADKI, BIUST, UJĘDRNIĆ NOGI I ZRZUCIĆ OCZYWIŚCIE OPONKĘ.





Podstawowe ćwiczenia na pośladki i ujędrnienie nóg..
WYBRANE LOSOWO.
By przybliżyć wam o co mi chodzi.
Obciążenie ? NAJWAŻNIEJSZE i najbardziej przydatne.
Dlaczego? LEPSZE I SZYBSZE EFEKTY.

DIETA ?
Jedz to na co masz ochotę.
Dodatkowym atutem będzie : białko(potrawy z dużą ilością białka), odżywki, warzywa i owoce.

Ćwiczenia na mięśnie biustu.
Są bardzo efektowne, bo podnoszą biust, mięśnie rozrastają i możesz nawet poprawić swój numer o jeden rozmiar.




Również bardzo ważna jest tu technika i obciążenie..

Odżywianie również odgrywa tu ważną rolę i właściwie tu suplementy diety i odzywki będą najbardziej zalecane, odżywki na porost mięśni, podtrzymanie efektu, mniej więcej chodzi o białko.

______________________________________________________________________

Dobra, opowiedziałam o ćwiczeniach i mniej więcej o diecie, która jest zalecana. A nie powiedziałam jak sie do tego zabrać...


#RUSZDUPĘ !

Jedyne co powinnaś zrobić..



środa, 6 lipca 2016

#SUN #tan #suntan #SUMMER

Nie było mnie tu od kwietnia, jest mi strasznie przykro, tyle się działo, tyle niedodanych postów, tyle nieskończonych postów, masakra ! Nie mogę w to uwierzyć że znów zaniedbałam swojego bloga. To przez ten cały wyjazd, przez tą Holandię, przez brak możliwości dodania czegokolwiek. Całe szczęście że dziś się zawzięłam i dodam choć coś co może wam się przydać w te wakacje. A ponoć wakacje w PL są bardzo słoneczne. Więc bardzo mnie to cieszy.
POZDRAWIAM CZYTELNICZKĘ KTÓRA POLECIŁA MI ABYM NAPISAŁA O TYM POST ! JESTEŚ KOCHANA ! 
Uwielbiam jak prosicie mnie abym o czymś napisała.
Bo czasami mam taki brak weny i sama z siebie nie lubię pisać czegoś co was może nie zainteresować i to możliwe że jest też powodem mojego zaniedbania.
Na asku już zostaję, nie robię żadnej przerwy chyba że praca mi na to wpłynie, ale raczej wątpię.
Do polski narazie nie wracam.
Ale jak wrócę to mam dla was małą niespodziankę. O tym dowiecie się na moim kanale na który niedługo wleci filmik zmontowany przez moją dobrą koleżankę z którą podjęłam współpracę i bardzo się z tego cieszę bo nie będę w tym brnęła sama. 
A teraz przechodzimy do głównego tematu mojego postu.


#SUN #SUNTAN #SUMMER


Opalanie każdemu kojarzy się z wylegiwaniem na słońcu, spaleniem na "raka" i róznymi innymi przykrymi sytuacjami. Niekiedy używa się też "smażenia".
W sumie na tym to polega.
ZARAZ podam wam wiele fajnych metod które pomogą wam się opalić, ale też uniknąć nieprzyjemnych sytuacji z promieniami słońca..

Promienie słońca przez dłuższą metę są niebezpieczne dla naszego organizmów, nasz organizm przebywając za długo w miejscu gdzie jest samo słońce, jest bardzo gorąco i duszno, narażamy nasz organizm na tak zwany udar cieplny. Dzieje się to też w sytuacji gdy nie schłodzimy się przed wejściem do wody. Dlatego uważajcie, głównie dziewczyny (bo chłopaki i tak wolą pływać niż wylegiwać na słońcu), naprawdę uważajcie na to by nie wchodzić do basenu/jeziora/morza od razu z miejsca w którym leżałyście przez dłuższy czas, pierw się schłodźcie wodą, opluskajcie, a później możecie pływać. 
Pamiętajcie też o tym aby chronić swoje głowy... Zakładajcie kapelusze, czapki, chusty, by nie przegrzać swojej głowy, bo od głowy się wszystko zaczyna..


#SŁOŃCE CIAŁO.  #OPALANIE.

Jest wiele metod opalania ciała NATURALNIE. 
(bo dziś nie post o sztucznym opalaniu przy pomocy solarium i barwników).
-kremy
-olejki
-maseczki
-nawilżacze
-woda natłuszczona
Najważniejsze  aby dobrze natłuścić ciało i zastosować do tego odpowiednie środki.
Domowym sposobem na opalenizne z dodatkiem słońca :
-moją najlepszą metodą na opalanie jest woda z miodem ! naprawdę polecam <3
-opalanie przy pomocy miodu, oliwy z oliwek i soku z cytryny
-słynny olejek alterra z dodatkiem miodu
-aloesowe okłady na oparzenia słoneczne
-odżywka do włosów/ może być z miodem (JEŚLI nie masz żadnego olejku czy kremu pod reką)
-niektórzy używają zwykłego oleju do smażenia i moczą się wodą (bardzo przyciąga słońce, szybko idzie się opalić, ale za długo powoduje zbyt czerwoną opaleniznę),
A polecam stopniowe opalanie, z dnia na dzień utrwalać sobie opaleniznę którą uzyskało się poprzedniego dnia. Mniejsze ryzyko poparzenia. 
-olejek np bambino i buteleczka z chłodną wodą i atomizer (posmaruj się calusia i pryskaj się chłodną wodą leżąc na słońcu, szybko się opalisz i przy okazji nie spieczesz tak bardzo, bo oliwka dla dzieci zawiera filtry,
-jeśli ktoś ma wrażliwą  skórę polecam krem NIVEA z filtrem +25

Jeśli zdarzy się tak że dana osoba poparzy się słońcem, polecam wtedy okłady z zimnego jogurtu naturalnego który ściąga gorączkę i nie wchodźcie od razu na słońce, no i sudocrem idealnie chroni miejsca które są sparzone słońce, łagodzi zaczerwienienie i czerwona skóra szybko schodzi. To chyba krem na wszystko, tak teraz zauważyłam <3


#SUNHAIR
Pamiętajcie też o swoich włosach..
Włosy też potrzebują ochorny.
Jeśli wychodzisz na słońce, wysmaruj włosy odżywką bez spłukiwania która ochroni włosy przed niebezpiecznymi promieniami słońca i ich tak szybko nie wysuszy, zakładaj kapelusz haha słomiany, bo w sumie lepiej mieć słomiany kapelusz niż włosy. 
Jeśli lubisz basen, pamiętaj że chlor wysusza włosy i skórę więc nawilżaj ciało przed basenem no i zabezpieczaj włosy (najlepiej mieć pod ręką w torebce odżywkę, tzn taką w sprayu nawilżającą).
Upalne lato, to i włosy potrzebują nawilżenia, nie zapomnij o nich ! .

Chroń miejsca gdzie masz duużo piegów czy pieprzyków. 
KREM BAMBINO Z CYNKIEM jest do tego najlepszy.

Mam nadzieję ze post wam się przyda.