środa, 1 października 2014

Moda na długie włosy. Jak zapuścić włosy.

Hej wszystkim.
Dziś ogarniam notki z lekka. Nie mam co robić, w sumie tylko dzisiaj.
Brak czasu mnie już dobija, cały czas tylko nauka nauka nauka, weekendy zawalone prywatnością.
Nawet nie ma kiedy skleić jakiejś porządnej notki. Mam nadzieję że uda mi się nadrobić nieobecność na ask'u i tu na blogu. Wiele z was z tego co widzę bardzo jest na mnie zbulwersowana z powodu nie odpowiadania na ask'u, no ale brak czasu. Prywatność, nauka. Też muszę mieć czas dla znajomych z racji tego że teraz się zrobiło chłodniej i każdy wychodzi. A grono znajomych się powiększa, nowe znajomości, nowy rok szkolny, drastyczne zmiany. (o tym w sumie dowiecie się niebawem).
Co do tematu, staram się dla was znaleźć jakiś czas, ale plan mam zawalony wszystkim. Doszedł projekt, doszły godziny po szkole. To jakaś wielka masakra, większość czasu spędzam w szkole niż w domu, czuję się osaczona jak w jakimś więzieniu. W szkole do 20, przesada, w soboty ? to już wgl, zazdroszczę osobą które nie biorą udziału w tym projekcie unijnym (o którym również niebawem pojawi się kolejna notka).
Zauważyłam od pewnego czasu że w Polsce pojawiłam się moda na zapuszczanie włosów.
Wiele osób w wieku 12-18 (nie mówię że starsze nie) mają właśnie zamiar na piękne długie włosy
do samego pasa. Wiele z was ma z tym problem. I nie wie jak się do tego zabrać.
Z racji tego że mi się nudzi, postanowiłam pomóc wam i zrobić pomocną z lekka notkę która przybliży wam to co powinno się robić a co nie powinno się robić podczas zapuszczania włosów.
Ilekroć słyszy się o wypadaniu włosów, o słanych włosach, teraz pora na to by odreagować ten stan, odstresować się wszystkim i zacząć żyć pełnią życia, a włosy same będą rosły.

Kiedyś ludzie nie używali chemicznych/sklepowych preparatów do zapuszczania włosów.
Sami sobie radzili, włosy kiedyś szybciej rosły, może nie szybciej ale nikt nie niszczył ich
próżnymi suszarkami, prostownicami i tego typu rzeczami (nie było pieniędzy albo czasu).
Z tego co opowiadała mi babcia, modnym preparatem na zapuszczanie włosów był właściwie
olej rycynowy i woda brzozowa.
Wzięło się to od tego że nie tylko teraz ludzie olejują i nawilżają włosy, każdy chciał mieć
piękne lśniące rozpuszczone kity albo długie warkocze.
Teoretycznie nikt nie podcinał często włosów, a jak podcinał to były to spontaniczne decyzje, warkocze schowane do pojemniczków by podziwiać jak długi warkocz się miało i kolejne nowe zapuszczanie włosów.
Ludzie nie mieli z tym problemów, szampony były na bazie naturalnych składników i roślin, płukanki z naturalnych wywarów.
*czytaj skład (źle dobrany szampon i odżywka może zaszkodzić i niepotrzebnie wysuszyć ci włosy)
*odstaw suszarkę i prostownicę (to powinno być na pierwszym miejscu w przystąpieniu do zapuszczania włosów)
*podcinaj końcówki jak najczęściej się da (jeśli masz włosy zniszczone, popalone, farbowane i chcesz je zacząć zapuszczać, pomyśl o czymś naturalnym jeśli chodzi o farbowanie, bez amoniaku, włosów zniszczonych i popalonych już nie uratujesz, musisz je podcinać).
*nie związuj włosów zbyt mocno (nie szarp, nie trzyj, nie wyrywaj, staraj się nie robić niedbałego koka, może łamać i gnieść włosy, wyczesuj je porządnie przed związywaniem)
*jeśli piszesz się na naturalną pielęgnacje włosów musisz poznać swoje włosy, czy nadają się dla ciebie składniki, czy nie brakuje im czegoś
*uważaj na proteiny 
*zawsze używaj odżywki (szampon nie jest tak wspaniały że zabezpieczy ci włosy i pomoże im, to tylko środek myjący, polecam delikatne szampony, ziołowe lub dla dzieci)
*olejowanie skalpu odpowiednimi olejkami
*związuj włosy na noc w koczka lub warkocz
*odstaw wszystkiego rodzaju produkty do stylizacji (pianki, żele, mgiełki, lakier)
*zapoznaj się z ulotką dobierając suplement diety (wszystkie przyspieszają porost)
*polecam kurację skrzypopokrzywa/jantar/drożdże
*myj włosy tak często jak tylko tego potrzebują (nie przetrzymuj włosów jeśli ci sie przetłuszczą, możesz sobie tym niepotrzebnie zaszkodzić, łuj zatyka cebulki przez co sa osłabione i wypadają)
*nie ciągnij włosów podczas czesania czy nie szarp podczas mycia (myj delikatnie, samą skórę głowy, piana która spływa z wodą myje sama resztę włosów <-najlepszy sposób)
*nie śpij z mokrymi włosami
*masaż skóry głowy podczas mycia czy podczas nakładania oleju/balsamu
*polecam jantar, wodę brzozową, olej łopianowy, płukankę z pokrzywy, balsam łopianowy
*maska conajmniej raz w tygodniu
*odżywka b/s i d/s
*odstaw produkty z sylikonami (odżywka może zostać ale szampon to zuo)
*jeśli suszarka to chłodny nawiew
*pokochaj naturalne produkty, jeśli nadają ci się używaj ich zawsze
*uważaj na suwaki, zamki, rączki od torebek
*prostownica od czasu do czasu nie zaszkodzi
*nie denerwuj się (stres powoduje wypadanie włosów) xd tak dla zasady ;))
*nadchodzi zima, nie rezygnuj z czapki, ale odstaw plastikowe grzebienie i szczotki (pamiętaj o zabezpieczaniu serum i jedwabiem )
*jeśli masz loczki loczki, nigdy naturalnie nie będziesz mieć prostych wlosów, wygladzanie i nawilżania tego nie zmieni (również dla zasady)




Dla zasady przedstawię wam plan na kolejny raz.
Odnawiam stare znajomości, wiele projektów, wiele sesji fotograficznych których nie ma jeszcze w sieci.
Moje stylizacje i pomoc we współpracy z firma.
Mam nadzieję że pomożecie.
Życzę miłego dnia i dziękuję za uwagę.
Kolejna notka niebawem. ;3 buźka.;-*

*obserwacja-obserwacja
*odwdzięczam się za komentarze
*jestem chętna do współpracy.
*jestem chętna do wywiadów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

.